Miesiąc: sierpień 2022

  • Folwark Bródno

    Folwark Bródno

    Przeglądając na mapie ostatnio pokonywane trasy, a zwłaszcza okolice, w których bywamy rzadko, znalazłam takie jedno ciekawe miejsce. Folwark Bródno.

    Miejsce bardzo niepozorne, choć dzieci zostały oczarowane . Po zakupie biletów dostaje się papierowy kubek z warzywami do karmienia zwierzęcych mieszkańców folwarku. A spotkać można tu nie lada towarzyszy. Kury ozdobne, kaczki, gęsi, indory, króliki, kozy, owce (nie musieliśmy jechać na południe Polski żeby zobaczyć owce!), osiołki, kucyki czy nawet krowę.

    Na miejscu zaczęłam zastanawiać się skąd te zwierzęta tam się w ogóle wzięły. Wybiegi są o ograniczonej powierzchni, akurat jak my byliśmy to nie było zbyt czysto, ale nic nie śmierdziało. Warunki życia powiedziałabym takie średnie. Zapytałam o to pana, który aktualnie był jedyną dostępną osobą z personelu. Okazało się, że wszystkie te zwierzęta były w jakiś sposób uratowane, albo oddane by spokojnie przeżyły swoje ostatnie lata. Bardzo się zdziwiłam, gdy dowiedziałam się, że znajdujące się tam kaczki zostały oddane przez jedną mieszkankę, gdy trochę za bardzo zaczęły śmierdzieć jej na balkonie. (Kto trzyma w środku miasta kaczki na balkonie. W bloku!? ) W pierwszej chwili przyszedł mi na myśl Ptasi Azyl (Ośrodek Rehabilitacji Krajowych Ptaków Chronionych „Ptasi Azyl”), który zapewnia opiekę różnym ptakom z interwencji. Te dwa miejsca są na pewien sposób do siebie podobne. I niezbyt się myliłam chyba.

    Pan poinformował mnie też o tym, że do chorych zwierząt, które tam przebywają, np. do krowy, raz w tygodniu przychodzi weterynarz. Odpowiednią opiekę zwierzaki mają więc zapewnioną.

    Gdybym miała wybrać najważniejszy punkt tej wizyty, to zdecydowanie było to karmienie owiec. Bardzo chętnie podchodziły i zjadały listki. (Na płocie wisiała kartka z prośbą o niedokarmianie zwierząt, jednak obecny tam pan, powiedział, że trochę gałązek możemy dać im do zjedzenia.) Szły za dziewczynkami jak za pasterkami, a Zosia i Kornelka wzięły sobie chyba za misję, nakarmić każdą z nich.

    Czy wybrałabym się tam z dziećmi ponownie? Myślę, że tak, zwłaszcza gdyby dłuższy czas nie miały kontaktu ze zwierzętami.

    Wskazówki

    • Jedzenie: brak
    • Toalety: brak
    • Kiedy zwiedzać: weekendy
    • Czas zwiedzania: 15-60 minut (zależnie od stopnia zaangażowania dzieci)
    • atrakcje dodatkowe: stadnina koni
    • Czas dojazdu z Dworca Centralnego:
      • 🚲 – 40 minut
      • 🚌 – 40 minut
  • Plac zabaw w Lesie Bielańskim

    Plac zabaw w Lesie Bielańskim

    This entry is część 3 z 4 in the series Place zabaw

    Cel podróży: Las Bielanski

    Warszawskie lasy miejskie są bardzo ważne z punktu widzenia każdego z nas, dzieci także. Gdy zobaczyłam na mapie punkt z placem zabaw w samym lesie, koniecznie dodałam to miejsce na listę do odwiedzenia. Zwłaszcza, że mamy świetny dojazd do niemal każdej strony lasu.

    W samym lesie Bielańskim byliśmy już kiedyś na przejażdżce rowerowej. Można w nim zrobić dosyć dużą pętlę podziwiając okoliczną przyrodę. Sporo ścieżek jest przeznaczonych jednak wyłącznie dla pieszych, dzięki temu można zaplanować sobie dłuższy spacer korzystając z leśnej ciszy.

    Szlaki na terenie rezerwatu przyrody „Las Bielański”

    I tak oto trafiłyśmy.

    Plac zabaw ma nietypową formę w porównaniu z tymi, do których przyzwyczajona jest większość z nas. Tutaj postawiono na maksymalne wkomponowanie konstrukcji w krajobraz otaczającego go lasu, stąd dosłownie wszystko jest drewniane.

    Sam plac jest też malutki. Na samym wejściu wita nas wielka sowa, a kilka drewnianych zwierzątek jest rozmieszoczych w różnych miejscach. Na środku placu znajduje się dosyć duży labirynt, który dzieci mogą wykorzystać na różne sposoby. Klasyczne szukanie drogi wyjścia z labiryntu nie musi być jedynym rozwiązaniem. Zwłaszcza że podłoże, w które powbijane są pale, jest piaszczyste, a same ścianki labiryntu na tyle niskie, że świetnie ćwiczy się na nich zmysł równowagi.

    Oprócz tego jednak nic innego nie ma. Stół z ławkami może ułatwić piknikowanie, jednak ilość śmieci dookoła sprawia, że na zwykłą zabawę niezbyt szybko tam wrócimy.

    Zalety

    • otoczony lasem
    • naturalny
    • ma miejsce do siedzenia ze stołem
    • łatwo dojechać rowerem
    • Okolica sprzyjająca spokojnym spacerom

    Wady

    • zaśmiecony, zwłaszcza wokół stołów
    • mała różnorodność aktywności

    Wskazowki

    • Pora roku: dowolna
    • Nasłonecznienie: srednie
    • Jedzenie: swoje
    • Toalety: brak (las)
    • Czas dojazdu z Dworca Centralnego:
      • 🚲 – 45 minut
      • 🚌 – 50 minut

    Ocena placu zabaw: 2/10

  • Plac zabaw w Lesie Bródnowskim

    Plac zabaw w Lesie Bródnowskim

    This entry is część 2 z 4 in the series Place zabaw

    Czas wakacji w przedszkolu to dla nas świetna okazja do eksplorowania okolicznej natury i miejsc rozrywek. Mieszkając w Warszawie lista obowiązkowych punktów do odwiedzenia wydłuża się każdego dnia. Zaczęliśmy od tego, co lubimy najbardziej, czyli placów zabaw w naturze.

    Do Lasu Bródnowskiego trafiliśmy przy okazji wizyty w IKEA. Po drodze zauważyliśmy zachęcająco wyglądający drewniany plac zabaw na polanie pośród drzew. Obowiązkowo więc odwiedziliśmy ten plac przy następnej możliwej okazji.

    To co nam się naprawdę bardzo podoba w tym miejscu to maksymalne wykorzystanie naturalnych materiałów, drewno, na ziemi piach zamiast tartanu, itp. Dookola rośnie też sporo dużych drzew (tak, wiem, że w lesie rosną drzewa), które dają cień i ochłodę w upalne dni. Sam plac jednak nie jest schowany pośród drzew, dlatego właśnie dzieci wybierały zabawę w cieniu konstrukcji lub na kocu piknikowym. Przez silne słońce nie dało się też skorzystać z metalowych zjeżdżalni, które były już mocno nagrzane gdy przyjechałyśmy.

    Zalety

    • drewniane konstrukcje placu zabaw,
    • piaskowa nawierzchnia,
    • duża ilość drzew (w końcu sąsiedztwo lasu sprzyja),
    • spora różnorodność konstrukcji, dookoła umieszczono także gry i zadania dla dzieci.
    • Okolica lasu bródnowskiego jest świetna do spacerów!
    • Przy placu zabaw jest zadaszony stół z ławkami.
    • Kosze na śmieci

    Minusy

    • Stojaki rowerowe – są przed wjazdem do lasu, ale mocno zachaszczone
    • Nasłonecznienie – bardzo duże
    • Toalety: brak (w końcu las)
    • Jedzenie: brak, jednak z różnych stron lasu są okoliczne knajpy.

    Po przejściu całego pomostu z powrotem wskoczyłyśmy na rower i leśna droga wyprowadziła nas w przepiękną Brzozową Aleję. Koniecznie to miejsce odwiedzimy jesienią, gdy las ozdobią kolorowe liście. Teraz też jednak było cudownie, zwłaszcza, że nie było zbyt dużo ludzi.

    Tras rowerowych nie ma w tym miejscu zbyt wiele. Aczkolwiek spokojnie można zrobić pętelkę zupełnie nikomu nie przeszkadzając.

    Wskazówki:

    • Pora roku: wiosna, jesień, zima
    • Nasłonecznienie: duże
    • Jedzenie: swoje
    • Toalety: brak
    • Czas dojazdu:
      • 🚲 – 45 minut
      • 🚌 – 50 minut

    Ocena placu zabaw: 9/10

  • Szczęśliwicki Plac Zabaw

    Szczęśliwicki Plac Zabaw

    This entry is część 1 z 4 in the series Place zabaw

    Od połowy lipca cała trójka naszych dzieci została w domu z powodu przerwy w przedszkolu. W tym czasie postanowiliśmy trochę ambitniej spędzać czas niż na placu zabaw pod domem. Dlatego niemal codziennie pakujemy się w rower i ruszamy przed siebie.

    Cel podróży: Park Szczęśliwicki

    Na pierwszy ogień poszedł Park Szczęśliwicki. Dziewczynki już dzień wcześniej chciały wstąpić do niego, gdy przejeżdżaliśmy obok.

    W samym parku znajdują się 3 place zabaw. Dwa, sąsiadujące ze sobą, są tuż przy boiskach i basenie letnim. Niedaleko wyciągu jest dodatkowo spora pajęczyna i kolejny plac zabaw. Przy pierwszej wycieczce odwiedziłyśmy place przy basenie.

    Zalety

    • kilka piaskownic
    • W okolicy jest trochę drzew, więc przez część dnia jeden z placów zabaw jest zacieniony (raczej po południu).
    • sporo konstrukcji do wspinania się dla starszych dzieci
    • Blisko placu zabaw (przed basenem) jest dużo stojaków rowerowych.

    Wady

    • W okolicy praktycznie nie ma żadnej toalety (pytałam też o to innych opiekunów).
    • I druga, chyba bardziej błaha dla niektórych, to nawierzchnia wyłożona tartanem. My zdecydowanie bardziej preferujemy naturalne wykończenie takich miejsc.

    Po zabawie i drugim śniadaniu wyciągnęłam dziewczyny na spacer. Przeszłyśmy wokół jednego jeziorka, a Zosia wyznaczała nam trasę tak, by wrócić z powrotem do roweru.

    Podobało nam się bo:

    • Łatwo dojechać rowerem, prawie pod sam basen dojechaliśmy DDR
    • Są 2 place zabaw obok siebie
    • Park Szczęśliwicki jest klimatyczny i bardzo różnorodny w atrakcje. Świetnie nadaje się na spacer z dziećmi
    • W budynku basenu jest lokal, w którym można awaryjnie zjeść (tak, dziewczyny wsunęły wszystko co miałam i były głodne po 1,5 godziny na placu zabaw)

    Wskazówki

    • pora roku: dowolna
    • nasłonecznienie dosyć duże
    • jedzenie: w budynku basenu, a także knajpa za skateparkiem
    • toalety: brak
    • parking rowerowy: tak, duży
    • Czas dojazdu z centrum
      • 🚲 – 20 minut
      • 🚌 – 30 minut

    Ocena placu zabaw: 7/10